Skocz do zawartości



Po zapaleniu czuje się otruty.


  • Nie możesz odpowiedzieć
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 haszysz123

    Kmini pestki...

  • Użytkownik
  • 3 Postów:

Napisano 26 październik 2011 - 22:05

Witam, swoją 'zabawę' z marihuaną zacząłem równy rok temu, pale sporadycznie raz na tydzień, zdarzyły się tygodnie w których paliłem 2-3 razy, niektóre tripy wspominam bardzo pozytywnie, lecz większość z nich niestety z przyjemnością nie miało za wiele wspólnego... często czuje się strasznie dziwnie, czuje całe ciało, nie mam ochoty odezwać się słowem, 'coś' jak by mnie ciągło gdzieś.. nieraz czułem jakby mi mózg chciał wyjść z ciała i nie było to wgl przyjemne... po paleniu nie dam rady nawet się położyć na łóżku bo czuje że zaraz moje ciało eksploduje, jak wstaje z łóżka też czuje się źle, nie mogę nic zrobić bo strasznie źle się czuje przy tym. Myślałem że to wina dilerskiego syfu, ale raczej to błędna analiza, ponieważ znajomi palą zawsze razem ze mną i wszystko jest ok, tylko ja mam zawsze jakiś problem... wczoraj pociągłem dosłownie jednego większego bucha i byłem właśnie w takim okropnym stanie, podczas gdy kumpel ściągnął trzy takie i funkcjonował normalnie. Czytałem że może być to spowodowane tym że połykam dym, ale jest to nie możliwe bo zwracam szczególną uwagę by tego nie zrobić, parę razy po paleniu zdarzyło mi się wymiotować. Podkreślam że zioło mam zawsze z różnych źródeł, więc wszelkie próby zmiany dilera mijają się z celem. Czym może być spowodowany taki okropny stan? Możliwe jest to przez mój stan psychiczny? Nie jestem zbyt rozmowny i mam problemy z nawiązywaniem znajomości, nawet z przyjaciółką/przyjacielem często nie mogę znaleźć tematu do rozmowy, przez to często łapie doła. Dzisiaj również paliłem i był to okropny stan, myśli typu po co wgl żyć, co ja z tego mam itp itd włączając do tego okropne uczucie całego ciała, strasznie mnie to irytuje, ponieważ pamiętam przyjemne doznania związane z marihuaną i nie mogę za nic ich osiągnąć ponownie.

ps. do tego stanu mogę doliczyć nieprzyjemne bicie serca, które momentami słyszę, czytałem że należy jeść cukier, ponieważ marihuana go obniża, ale nic mi to nie pomaga.

z góry dziękuję za zainteresowanie moim problemem,
pozdrawiam.

Użytkownik haszysz123 edytował ten post 26 październik 2011 - 22:08

  • +
  • -
  • 0

#2 @d@ms

    Jedność z Jah

  • Grower
  • 828 Postów:

Napisano 26 październik 2011 - 22:43

chyba towarzystwo musisz zmienić bo to z którym palisz ci nie służy Próbowałeś kiedyś w czasie palenia nie myśleć o tych negatywnych skutkach? Może masz jakieś zaburzenia? :)
  • +
  • -
  • 0

#3 haszysz123

    Kmini pestki...

  • Użytkownik
  • 3 Postów:

Napisano 26 październik 2011 - 22:57

Akurat towarzystwo jest ok, zawsze mi powtarzają bym się wyluzował i że wszystko jest ok, nikt mi nic nie wkręca, żadnych 'chorych jazd', dzisiaj nawet paliłem sam i czułem się okropnie, tak zawsze sobie powtarzam że jest ok, że się czuje bardzo dobrze mimo tego że czuje się tak jak miałbym zaraz umrzeć... możliwe jest to niekoniecznie dobrym i nieregularnym odżywianiem się? Próbowałem już również palić na pusty żołądek jak i na pełny. Mógł byś coś więcej napisać o tych zaburzeniach, ponieważ nie zbyt rozumie, zauważyłem w sobie np jak jestem w miarę dobrym humorze to byle co potrafi mi tak zmienić humor że wszystko jest bez sensu..
  • +
  • -
  • 0

#4 janGa

    Pali to co skręcił...

  • Rolnik
  • 245 Postów:

Napisano 27 październik 2011 - 00:56

a mnie zastanawia jedno... po kiego ludzie palą skoro sami zauważają że im to nie służy? hmm? może Ty mi wytłumaczysz? chcesz być taki sam jak inni? chojrak? lepszy?
odnoszę wrażenie, że nie szanujesz tego co palisz... przymuszasz się do palenia bo myślisz, że po tym - poprawi Ci się humor...
chcesz się wyciszyć? nie bierz konopi z ulicy - wyhoduj sam jakąś indicę.
Załatw na trzeźwo sprawy które Cię dołują... dziewczyna? rodzina? znajomi? Ty wiesz najlepiej. Osoby, które mają problemy mogą reagować w taki sposób jak opisałeś... podświadomie myślisz o czymś o czym nie powinieneś myśleć. Zadaj sobie na trzeźwo pytanie co Ci nie daje spokoju? Rozwiąż problem i wtedy zapal - na pewno odczujesz ulgę i zadowolenie, że sobie poradziłeś z problemem.
Nie jesteś pierwszy, nie będziesz ostatnim. Nie można podchodzić do palenia w sposób - "bo inni palą, to ja też chcę" ...
Marihuana z ulicy jest zdradziecka - no chyba, ze masz zaufanych ludzi którzy dają Ci czyste topki (w co raczej wątpię). Nie paliłem raz, nie paliłem dwa razy... inhalowałem się dziesiątki razy w miesiącu, aż w końcu swojego materiału zabrakło... kupiłem skąd? znikąd indziej jak od znajomego, który miał od znajomego, a ten od swojego znajomego. Nie wiesz przez ile rąk towar przejdzie, nie wiesz również ile w tym co właśnie kupiłeś jest chemii. Może jesteś uczulony na jakiś składnik? :> idąc dalej... napiłem szkiełko - bo za bongiem i innymi umilającymi klimat (ze znajomymi) akcesoriami nie przepadam - stwierdziłem, że skoro tyle pale, to połowa tego co zawsze paliłem da mi taki stan jaki powinienem mieć. Co się okazało? dziwne jazdy na bani, chore myśli, kołatanie serca i inne bzdury.
Jak pisałem... na ulicę uważaj bo nie wiesz co kupujesz...

Cytat

ponieważ pamiętam przyjemne doznania związane z marihuaną i nie mogę za nic ich osiągnąć ponownie.
jakoś nie daję wiary, że przed tym co tutaj opisałeś paliłeś konopie... :/ za bardzo szczegółowo się rozpisujesz i przeżywasz to że nie możesz osiągnąć tego co inni już osiągnęli ... - ale to już mój wniosek.
  • +
  • -
  • 0
...więc dajcie nam żyć, tak jak chcemy tego sami... to też jest nasz kraj, pozwólcie nam sadzić i palić. Ja nie przestane ćmić, nikt nie zabroni po swojemu żyć... pały niech szukają bo i tak nie znajdą nic, mimo złych powodów uzdrowienie narodów, pomaga dobrym być...

#5 fakinszit

    Pali to co skręcił...

  • Użytkownik
  • 160 Postów:
  • LokalizacjaCz

Napisano 27 październik 2011 - 07:15

wszystko przez to, że ludzie niepalący bardzo często przypisują zielsku jakieś nadprzyrodzone właściwości. że z idioty potrafi zrobić mega-geniusza albo na odwrót, no i oczywiście, że zawsze poprawia humor. jak masz dobry humor i zapalisz to zacznie cię boleć brzuch od śmiechu. za to jeśli masz zły to marihuana jedynie pogłębi ten stan i bad trip gotowy.

a pytania na temat sensu istnienia to jak najbardziej naturalna rzecz, która oznacza tylko tyle, że nie jesteś debilem. bezrefleksyjne życie to najgorsze co tylko może być. szkoła/praca, sen, jedzenie/picie, szkoła/praca, sen... czasem trzeba sobie usiąść i się pozastanawiać.

zerknij sobie do tego tematu, to może znajdziesz jakąś odpowiedź na swoje pytania:
http://www.trawka.co...pic/7360-po-co/

bless
  • +
  • -
  • 0

#6 haszysz123

    Kmini pestki...

  • Użytkownik
  • 3 Postów:

Napisano 27 październik 2011 - 07:34

Chcę palić bo nie jednokrotnie dało mi to ogromnie przyjemny stan, wyrosłem już z tego by palić dla popisu. Nie przestaje palić z prostego powodu, marihuana pogłębia myślenie, w moim przypadku tak pogłębia że daje mi wyraźnie zauważyć że coś jest nie tak i muszę to zmienić.
  • +
  • -
  • 0

#7 solaris

    Pali to co skręcił...

  • Użytkownik
  • 163 Postów:

Napisano 27 październik 2011 - 23:21

Przyczyna jest w głowie. To ty z góry sobie narzucasz że chcesz czuć się źle, od razu narzucasz negatywny tok myślenia. Myśle ze się ze mną zgodzisz bo z tego co czytalem co tu napisaleś to tak jest. Po prostu zapal sobie bake na spokojnie sam, odpal dobrą muzykę, i nie narzucaj negatywnych myśli, staraj się myśleć pozytywnie...nie załamuj się niczym. Muzyka i marihuana to ukojenie dla duszy. To że czujesz zwiększone bicie serca, i czujesz całe ciało to normalne. Naważniejsze u ciebie po zapaleniu to zmienić myślenie z negatywnego na pozytywne, a zobaczysz ogromną zmiane. Usiądz wygodnie, zapal, wlącz taką muzykę ktora ci się podoba baw się dobrze myśl pozytywnie, potańcz sobie a co, ciesz się to naprawde pomaga :) Napewno zobaczysz różnice. Pozdro i życze powodzenia.
  • +
  • -
  • 0
Ustawka na chacie przy joincie i herbacie :)

#8 Wise Monkey

    Smokin' banana flavour buds

  • Moderator
  • 548 Postów:
  • LokalizacjaJunglist massive

Napisano 29 październik 2011 - 16:57

Marihuana pogłębia stan bazowy,wiec tak jak bylo mowione wczesniej : Jestes smutny - zapalisz - jest gorzej. Jestes wesoly - zapalisz - jest lepiej.
Swiadomie lub podswiadomie myslisz o problemach ktore Cie nekaja. Zamiast palic i rozkminiac,zrob to na trzezwo,nie wazne jak trawka jest pozytywna - jednak zmienia percepcje. Pozalatwiaj swoje sprawy,postaraj sie otworzyc,znajdz kogos komu bedziesz mogl sie poprostu wygadac a po wszystkim zapal z ta osoba jointa i obejrzyjcie durny film.
  • +
  • -
  • 0

Dołączona grafika






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych