a mnie zastanawia jedno... po kiego ludzie palą skoro sami zauważają że im to nie służy? hmm? może Ty mi wytłumaczysz? chcesz być taki sam jak inni? chojrak? lepszy?
odnoszę wrażenie, że nie szanujesz tego co palisz... przymuszasz się do palenia bo myślisz, że po tym - poprawi Ci się humor...
chcesz się wyciszyć? nie bierz konopi z ulicy - wyhoduj sam jakąś indicę.
Załatw na trzeźwo sprawy które Cię dołują... dziewczyna? rodzina? znajomi? Ty wiesz najlepiej. Osoby, które mają problemy mogą reagować w taki sposób jak opisałeś... podświadomie myślisz o czymś o czym nie powinieneś myśleć. Zadaj sobie na trzeźwo pytanie co Ci nie daje spokoju? Rozwiąż problem i wtedy zapal - na pewno odczujesz ulgę i zadowolenie, że sobie poradziłeś z problemem.
Nie jesteś pierwszy, nie będziesz ostatnim. Nie można podchodzić do palenia w sposób - "bo inni palą, to ja też chcę" ...
Marihuana z ulicy jest zdradziecka - no chyba, ze masz zaufanych ludzi którzy dają Ci czyste topki (w co raczej wątpię). Nie paliłem raz, nie paliłem dwa razy... inhalowałem się dziesiątki razy w miesiącu, aż w końcu swojego materiału zabrakło... kupiłem skąd? znikąd indziej jak od znajomego, który miał od znajomego, a ten od swojego znajomego. Nie wiesz przez ile rąk towar przejdzie, nie wiesz również ile w tym co właśnie kupiłeś jest chemii. Może jesteś uczulony na jakiś składnik?

idąc dalej... napiłem szkiełko - bo za bongiem i innymi umilającymi klimat (ze znajomymi) akcesoriami nie przepadam - stwierdziłem, że skoro tyle pale, to połowa tego co zawsze paliłem da mi taki stan jaki powinienem mieć. Co się okazało? dziwne jazdy na bani, chore myśli, kołatanie serca i inne bzdury.
Jak pisałem... na ulicę uważaj bo nie wiesz co kupujesz...
Cytat
ponieważ pamiętam przyjemne doznania związane z marihuaną i nie mogę za nic ich osiągnąć ponownie.
jakoś nie daję wiary, że przed tym co tutaj opisałeś paliłeś konopie... :/ za bardzo szczegółowo się rozpisujesz i przeżywasz to że nie możesz osiągnąć tego co inni już osiągnęli ... - ale to już mój wniosek.
...więc dajcie nam żyć, tak jak chcemy tego sami... to też jest nasz kraj, pozwólcie nam sadzić i palić. Ja nie przestane ćmić, nikt nie zabroni po swojemu żyć... pały niech szukają bo i tak nie znajdą nic, mimo złych powodów uzdrowienie narodów, pomaga dobrym być...