Moje pytanie jest następujące:
Jeżeli paliłbym pierwszego dnia, a następnie jeździłbym trzeciego dnia samochodem i zatrzymałaby mnie policja, przeprowadziłaby badanie narkotestem, który akurat wykryłby obecność thc w moim organizmie to jakie mogą być tego konsekwencje?
W takim przypadku nie byłbym pod wpływem ale po użyciu i zapewne takiej ilości, która nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego oraz nie ogranicza moich ruchów.
Jest to traktowane tak samo jak po użyciu alkoholu? Czy nie jest to objęte prawem?
Jak się do tego odnosić? Nie wiem czy da się te sprawy jakoś pogodzić.
POMOCY














