W bloku przy ulicy Topolowej w Mińsku Mazowieckim pracownicy spółdzielni mieszkaniowej zorientowali się, że pomieszczenie pralni przestało być dostępne dla lokatorów. Ktoś zdemontował w niej oryginalne zamki i wstawił nowe. Udało się je jednak sforsować.
W środku, zamiast pustego zazwyczaj pomieszczenia, pracownicy spółdzielni znaleźli dziwny magazyn. W kącie stał telewizor, komputer i inne rzeczy, które wyraźnie wskazywały, że należy wezwać policję.
Funkcjonariusze dokładnie przeszukali całe pomieszczenie. Odkryli między innymi foliową torbę z marihuaną, wagę, puste "dilerki", doniczki z ziemią, podłoża z kiełkami nasion oraz inne gadżety, które służyły domowej uprawie konopi.
Dzikim lokatorem pralni okazał się 18-letni mieszkaniec osiedla. Maciej S. został zatrzymany i trafił do komendy. Hodowca usłyszał zarzut nielegalnej uprawy i posiadania narkotyków. Teraz grożą mu 3 lata więzienia.
http://nasygnale.pl/...,wiadomosc.html
Użytkownik STIG edytował ten post 06 czerwiec 2011 - 23:25















