Chciałem by moje życie było szczęśliwe przeżyte. Dążyłem do idealnego sensu wartości życia. Sens jest bardzo przybijający, ponieważ go nie ma. Dla mnie idealnym sensem życia jest ogromna kupka pieniędzy, oczywiście nie jestem opętany. Lecz, dają one wielkie szczęście. Radość z ich wydawania jest na prawdę olbrzymia, pieniądze zapewniają nieograniczone możliwości.
Wyobraźcie sobie kupić sobie wyspę, albo jakiś kraj. Czy to nie było by piękne? Pływać jachtem, latać odrzutowcem, zwiedzać świat. Z Polski do Australii na tydzień, na deskę serfingową, leżeć w blasku słońca, gdy powiewa zimny wiatr. Szumy fal i egzotyczne drinki
Do głowy przyszło mi pojechać i odebrać ferari, albo nie wole bugatti. Tak sobie pośmigać na łikendzie po niemieckiej autostradzie. Czy to nie fajnie takim pięknym i drogim samochodem po prostu jechać. Chciałbym.. Albo wydawać bankiety, tworzyć sztukę, namalować obraz, komponować opery, scenariusze.
Taki prawnik, to jest fajne życie. Osoba która ma ogromną siłę argumentów, może w bardzo łatwy sposób pokonać ją osoba, która wie dużo o paleniu sensi. Kiedyś tak myślałem, że chciałem być prawnikiem.
Fajną przygodę dzisiaj rano miałem, dotarło już do mnie całkiem, że muszę chodzić do szkoły. Ponieważ jest to bardzo ciekawa myśl sytuacyjna. Ja doszedłem do wniosków, że dzięki szkole, będę wielkim człowiekiem, mój pogląd na życie się poszerzy gdyż poznajemy w ten sposób życie na naszej planecie i sensu istnienia i okazuje się, że mądrym ludziom jest łatwiej i dużo piękniej.
Chciałbym dostać się do Hardwardu, tak jak ziomy z how high, fajny ich ten sposób. A i taki fajny ten hardward i te imprezy. I jaka świetna przyszłość po hardwardzie. To daje możliwości na zrobienie wielkiej kupki pieniędzy,
Bo mi chodzi o ten moment, gdy otfieram sejf, a tam leżą pieniążki, ja na samą górkę rzucam dziesięcio centymetrowy plik pieniędzy. Czy to nie fajnie kolekcjonować możliwości tzn pieniądze? Ja sobie próbuje cały czas zorganizować taką kupkę.
Mam wielki pomysł, jakby założyć partie zielonych, żeby państwo sprzedawało sensi. Ludzie silni liberalni, którzy cenią kasę. To byłaby świetna partia. Jaki ja bym to plan zrobił rządu, wszyscy czuliby się szczęśliwie. Zrobić w naszym kraju tysięczne plantacje, zamiast nie wiem kukurydzy sadzić sensi. Wielki plon i wielka ilość możliwości, sensi jest jak sztabka złota. Droga jak kilogram. Rynek obrotu sensi na całej planecie wynosi pięćset bilionów dolarów. Jakby Polska wstrzeliła się na trzy procent tego rynku. To i na renty, dofinansowania, opiekę zdrowotną, na drogi, renowacje, kościoły, ekologię na wszystko będą pieniądze. Nie będzie żadnych problemów. Bo o to chodzi, że w Polsce zmienia się tylko prezydent i premier. Ludzie wyjeżdżają, szukają pracy po za krajem. A powinni żyć w Polsce. W Polskim rządzie potrzebna jest partia zielonych, no.. nasz rząd się zagubił. Ja wiem co trzeba zrobić, napisać wspólny projekt partii łączący projekty innych - zrobić taką spójność. Jakby były plantacje udało by się, panowało by w Polsce szczęście. Ludzie chodzili by zdrowi, komfortowo żyli, spełniali marzenia ciesząc się z sprzedaży sensi. Lub z sensi robić lekarstwa, poznałem taki przypadek, że ziomek nie chorował nigdy na odrę, a potem miał styczność z dzieckiem zarażonym odrą i w tym czasie palił sensi, to nie zachorował. Sensi zwiększyła jego odporność. Z resztą to mongolskie lekarstwo na każde dolegliwości. I wtedy inne kraje nie denerwowały się że sprzedajemy sensi. Ostatnio do Holandii ktoś problem miał do Holandii i wprowadzili zakaz sprzedaży cudzoziemcom. A takie lekarstwa bez przypału. Ja miałem pomysł i go zapisałem, plan na opodatkowanie i panowanie nad biznesem dla państwa, żeby się nie wymykało z pod kontroli. Kto chciałby mieć cofiszopa, niech napisze do mnie. Tacy ludzi są mi potrzebni ludzie, którzy myślą każdy zarabia na siebie i na utrzymanie, lecz to nie moja wina, że ja mam zielone ferari, a Ty nic. Ale żeby pieniądze trafiały do państwa a nie na rozwój nędzy. Lecz trzeba plantacje ogarnąć, ze dwadzieścia tysięcy hektarów, gdzieś na mazowszu, tak na początek. Musi być także blisko Warszawy. Najlepiej blisko lini kolejowej lub jakiejś drogi. Żeby było ułatwić transport na lotnisko lub morze. Sensi z jedzeniem, sensi w alkocholach. Suszone kiełbasy w dymie z sensi, po tysiące dolarów. To dobry produkt luksusowy. Nasze główne hasło to palić, zalegalizować, dobrze myśleć, tzn sprawiedliwie. Liberalnie i zgodnie to zmienimy.
Myślałem żeby zostać piosenkarzem, muszę pójść kupić mikrofon i ponagrywać kilka rege kołwerów, czuje że dobrze mi wychodzi, nagrać kilka kawałków z raslutą i firmą. W życiu warto mieć wielkie ambicje do spełniania marzeń. Ja mogę robić wszystko, tylko ja nie wiem jak.
A i jeżeli się po 4 latach nie uda to zawsze można spowrotem zdelegalizować
Morał: Czas zbierać poparcie:peace:
















