Zamrażamy nasze zioło. PO co? Ponieważ zamrażająca woda rozsadza ściany komórkowe. Kilkukrotne zanurzenie sitka we wrzątku (tu wystąpił specjalny rondel z podziurawionym dnem) usuwa paskudny smak. Wolę tę metodę, bo przelewanie mechanicznie wypłucze jakąś część żywicy z powierzchni, a gotowanie chwilę trwa i wymaga mieszania.
Tak spreparowane liście mają przyjemny aromat. możemy użyć ich na wiele sposobów. Do celów kulinarnych, np, jako klasyczne mleko czyli makuba, do budyniu, zupy, sałatki owocowej lub warzywnej, zmieszać z niewielką ilością miodu itd.
Użytkownik krecik edytował ten post 11 lipiec 2010 - 13:24














