W 1980r. straciłem w wypadku prawy kciuk, przez co zmuszony byłem przez 14 godzin pozostawać pod całkowitą narkozą, podczas gdy lekarze przyszywali mi go z powrotem. Wszystko poszło dobrze i odzyskałem palec, ale niestety kilka miesięcy później dostałem pierwszego ataku Grand Mal. Potem pojawiały się raz lub dwa razy w miesiącu. Lekarstwa (dilatin, tegretol, itp.) pozwoliły zredukować je do kilku w ciągu roku, ale są to lekarstwa toksyczne. Musiałem odwiedzać doktora raz w miesiącu by badać poziom lekarstw we krwi. Wywoływały one mdłości, oszołomienie i inne nieprzyjemne efekty.
Marihuanę paliłem czasami, gdy byłem nastolatkiem. Brałem wtedy przepisane mi lekarstwa, ale regularne testy krwi tak mnie denerwowały, że w końcu stopniowo przestałem je zażywać. Potem, paląc marihuanę okazyjnie, zauważyłem, że nie mam po niej, jak to nazwałem, "złych dni". W momencie wypadku miałem 16 lat; teraz mam 34. Przez te lata, biorąc to rzadko dostępne "lekarstwo", zauważyłem dużą różnicę miedzy okresami gdy je zażywałem a okresami gdy tego nie robiłem. Jedna rzecz pozostała bez zmian - jeśli zapaliłem marihuanę, miałem gwarancję że ataki nie nastąpią.
Mam dobrą pracę, prawdziwych przyjaciół, nie jestem dealerem narkotyków, nie piję i nie uważam, że dzieci powinny palić w szkole. Nie muszę już się zastanawiać, w którym szpitalu skończę, z rozbitą podczas ataku głową. Myślę że nie powiniennem iść do więzienia za to, że chcę uniknąć cierpień. Palę zioło codziennie, żyję normalnie, cieszę się dobrą opinią w mojej pracy.
Przez te lata odwiedzałem lekarza rodzinnego i neurologa. Raz wspomniałem o całej sprawie neurologowi, ale on tylko słuchał i przytakiwał. Chciałem z nim podyskutować, ale zdałem sobie sprawę z tego, że prawo zabrania mu robić więcej niż siedzieć i słuchać. Nie posunąłbym się tak daleko, żeby powiedzieć że marihuana to lekarstwo lub że jest dobra dla każdego, ale w moim przypadku sprawdza się w 100%.
Marihuana a epilepsja - opinia pacjenta
Rozpoczęty przez brutal, maj 30 2009 12:50
1 odpowiedź w tym temacie
#1
Napisano 30 maj 2009 - 12:50
#2
Napisano 18 sierpień 2009 - 08:38
Jrestem również epileptykiem jak Ty kolego. Zaczołem tak jak Ty testować działanie THC i zauważyłem że mogłem zredukować dzięki niemu całkowicie zażywanie leków (4 tabletki rano i 4 w nocy) w czasie gdy palę. Tak jak Ty nie jestem dealerem i nie zachęcam do niczego.
Pozdrawiam z miasta
i dużo zdrowia !!!!
Pozdrawiam z miasta
W moim przypadku konopia leczy !!!!!
Moją chorobę też :)
Moją chorobę też :)
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych













