Potrzebne materiały:
1. liście, kawałki topów. Im lepsze (zdrowsze i mocniejsze) zioło tym lepszy olej.
2. alkohol - najlepiej spirytus - 96% lub czystszy jeśli jest to możliwe.
3. elektryczna patelnia.
4. niesplamiona (nie przypalona) stalowa miska.
5. stara jedwabna koszula.
6. brzytwa ostrze.
7. pojemnik z Air-Tight - (w ostateczności słoik).
8. zamrażalnik (opcjonalny).
9. łyżka (opcjonalna).
Przygotowanie:
Włóż do jakiegoś słoika, lub pojemnika koniecznie suche części roślinne i upchaj je. Zalej części roślinne alkoholem. Następnie zakręć słoik i wstaw go do zamrażalnika. Nie martw się, alkohol nie zamarza. Nie musisz się martwić że słoik pęknie i narobi bałaganu.
Zostawiam tak zalany i zakręcony słoik w zamrażarce przez około 24h. Dobrze jest kilkakrotnie razy wstrząsnąć słoikiem by dobrze wymieszał się wewnątrz alkohol z ziołem. Nie dobrze jest trzymać go w zamrażarce zbyt długo. Choć można znaleźć różne opinie na ten temat - niektórzy trzymają tak tylko 20 minut inni nawet do kilkunastu dni.
Kolejnym krokiem jest wyjęcie pojemnika z zamrażarki po okresie 24h. Ziele mogło zrobić się trochę twarde, ale wystarczy potrząsnąć i elegancko wyjdzie na zewnątrz. Alkohol zmienił barwę na miły złoto zielony kolor. Teraz jesteśmy gotowi robić olej dalej.
Przygotuj miskę i jedwabną koszulę. Uważam że jedwab nadaje się do tego celu najlepiej, bo nie wchodzi w żadne reakcje z alkoholem (nie puszcza kolorów). Nałóż koszulę na nie poplamioną stalową miskę. Następnie wysyp - wylej zawartość pojemnika.
Jeśli wlałeś już zawartość pojemnika do miski z sitem (jedwab), teraz musisz to wszystko delikatnie aczkolwiek mocno wycisnąć tak by w miarę możliwości wycisnąć cały skok z alkoholem z roślin.
Tutaj jest obraz mojej miski. Miska jest 1/3 w pełni alkoholu i roślinnych kawałków. Zwykle napełniam miskę do o 2/3 w pełni, jakkolwiek dla celów obrazowych położyłem znacznie mniej do miski. Musisz widzieć że mój roślinny materiał składał się głównie z włosów z potrząsień (odpadają takie z topów - cieńkie brązowe pręciki) i pączkujących kwiatów, ale można także dodawać liści i łodyg. Zasada jest prosta: im lepsze pół produkty tym lepszy produkt końcowy.
Ostrożnie wyciągaj jedwabną koszulę dookoła, upewniający się że wszystkie zawartości zostają w granicach koszuli. Podnoś dno koszuli z basenu alkoholu na dnie miski.
Ostrożnie kształtuj twoją rękę dookoła jedwabiu, i wyciśnij wszystek alkohol uważając przy tym by nie dostały się do miski jakieś zanieczyszczenia. Możesz powtórzyć tę czynność kilka razy by mieć pewność.
Próbuj wycisnąć jak najwięcej z tej kuli zielska.
Jeśli jesteś już przekonany, że nic więcej nie wyciśniesz możesz przyszykować następny pakunek i zrobić to samo. Pamiętaj przy tym by koszulę wytrzepać z wcześniejszych pozostałości.
Po tej operacji materiał który był płukany w alkoholu i wyciskany wkładam do osobnego opakowania i więcej już go nie wyciskam. Znajdą się ludzie którzy płuczą i wyciskają ten sam materiał po 4-5 razy. Należy tylko przypomnieć że ja robiłem to z pręcików i młodych kwiatów. Może faktycznie to ma sens przy gorszym jakościowo ziółku.
Skoro mamy już jeden roztwór i drugie pudełko z już zużytym materiałem to możemy go ponownie zalać alkoholem, wstawić do zamrażarki i co jakiś czas potrząsnąć - może jeszcze coś z tego wyjdzie. Nie marnujmy darów natury.
Teraz przejdźmy do drugiej części prac.
Proces ogrzewania:
Postaw miskę z alkoholem i ekstraktem z konopi na elektryczną patelnie i pozwól by ciecz parowała.
Niektórzy ludzie wlewają odrobiną wody na patelnie i dopiero kładą miskę. Wg mnie jest to zabieg nie potrzebny. Wystarczy położyć stalową miskę na elektrycznej patelni i pozwolić parować.
Można zrobić poważny błąd nastawiając patelnię (elektryczną) na zbyt wysoką temperaturę. Proponuję ustawić na 250-300 stopni. W tej temperaturze alkohol delikatnie wrze z bańkami i alkohol paruje w szybkim tempie. Pamiętaj by to robić w dobrze przewietrzonym pomieszczeniu! Teraz oczekiwanie zaczyna się... Zależnie od wielkości twojej miski, temperatury, ilości soku etc. Miska powinna po około 40 minutach wrzeć.
Ostrożnie wrze i paruje wszystek alkohol bez przypalenia twojego końcowego produktu. Kiedy alkohol jest prawie wyparowany, musisz delikatnie mieszać olej. Doświadczenie pozwoli robić to bez błędnie. Zapamiętaj że jeśli pozwolisz przegrzać się olejkowi i stanie się zbyt ciepły (gdzieś ponad 300*F) THC będzie gubione. Ostrożnie poruszaj i nachylaj miskę dookoła, aż alkohol nie wyparuje. Im dłużej stosujesz podgrzewanie miski, gęstszy będzie twój olej. Usuń miskę z patelni kiedy uznasz że olej jest już dość gęsty, ponieważ gdy ostygnie zrobi się nieznacznie gęstszy co może być nieodpowiednie.
Po usunięciu miski z elektrycznej patelni, należy ją ostudzić. Nie umieść jej w miejscu gdzie pluskwy i inne małe owady mają dostęp, oni kochają to. Skoro jest chłodny, płomień posłuży mam do sprawdzenia, czy jest jeszcze w nim alkohol. Jeśli olej łatwo płonie tzn. że ma w sobie jeszcze alkohol i ponownie należy powtórzyć proces odparowywania z niego alkoholu przy pomocy patelni elektrycznej. Jeśli olej nie płonie, wtedy jego gotowy.
Skoro olej jest już ochłodzony i nie zawiera alkoholu będziesz miał do czynienia z miłym lepkim produktem. Teraz możesz brać w dłoń brzytwę i ostrzem zaczynaj skrobać miskę. Lubię umieścić mój olej w pudełku po "Vial", szklanym po tabletkach. Jest wtedy łatwo dostępny i łatwy w dozowaniu.
Ostrzeżenia:
Muszę wspomnieć że robiąc olej i używając do tego alkoholu należy zachować wszelkie środki ostrożności. Alkohol jest łatwopalny!!! Metodę tą zalecam przeprowadzać w dobrze przewietrzonym pomieszczeniu. Jakiekolwiek otwarte płomienie nigdy nie powinny być blisko pomieszczenia w którym robisz olej. Nawet papierosów nie należy palić podczas pracy. Zapamiętaj także by robić odparowywanie na elektrycznej patelni, lub elektrycznej kuchence - NIGDY nie na palnikach z ogniem otwartym!!! W pomieszczeniu gdzie odparowuje się alkohol gromadzą się opary i atmosfera staje się być łatwo palna.
Używanie butanu jest bardzo skuteczną drogą przy robieniu oleju jednie tylko na dużą skalę i przy odpowiednich zabezpieczeniach. Butan także jest łatwo palny!!!













