Skocz do zawartości



Kremy i maści konopne


  • Nie możesz odpowiedzieć
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Squart

    Nowe szczyty...

  • Użytkownik
  • 38 Postów:

Napisano 15 maj 2009 - 10:10

Przepisy znajdziecie na stronie i na forum w dziale 'przepisy'
Wg. mnie najlepszy jest ten z wytrzaśniętego haszu.... Nie ma w nim zbędnych części roślinnych, a skuteczność niesamowita!

Nadają się niemal na wszystko co można nimi posmarować! Od ran (na szybsze gojenie) poprzez bóle wszelkiego rodzaju, na żylakach czy kurzajkach kończąc...

Opiszę wam moje doświadczenie, które wielcy mnie zaskoczyło....

Kilka lat temu miałem problem z tzw. kurzajkami na łapach, dermatolog je powypalał, zostały jednak nieciekawe blizny...
Ostatnio zauważyłem, że jedno takie paskudztwo znowu zaczyna wyrastać na mojej dłoni... Od niechcenia zacząłem smarować to codziennie moim kremem konopnym. 'Od niechcenia' ponieważ po wcześniejszych doświadczeniach doskonale zdawałem sobie sprawę jak trudno pozbyć się tego dziadostwa (przed tamtym wypaleniem próbowałem wielu specyfików).

Po około 7dmiu dniach mniej lub bardziej regularnego smarowania (starałem się 2 razy dziennie) kurzaja zaczęła znikać. Początkowo wyglądało to nieciekawie, jak rana po poparzeniu, skóra schodziła itp. Lecz uparcie smarowałem dalej....
Teraz pozostał po niej niewielki, prawie niezauważalny ślad, nieporównywalny do tych które zostały po wizycie u dermatologa z przed kilku lat...

To przekonało mnie jeszcze bardziej o tym jak wielki potencjał leczniczy drzemie w tej niesamowitej roślinie!

Polecam i zachęcam do poświęcenia niewielkiej części zbiorów lub 'odpadków' do stworzenia kremu konopnego!
Podzielcie się nim z babciami, dziadkami i rodzicami!

Może ktoś też już próbował?? Jakieś spostrzeżenia, doświadczenia?
:peace:
  • +
  • -
  • 1

#2 #24

    Kmini pestki...

  • Użytkownik
  • 13 Postów:

Napisano 28 styczeń 2011 - 02:03

Wyświetl postUżytkownik Squart dnia 15 maj 2009 - 10:10 napisał

Przepisy znajdziecie na stronie i na forum w dziale 'przepisy'
Wg. mnie najlepszy jest ten z wytrzaśniętego haszu.... Nie ma w nim zbędnych części roślinnych, a skuteczność niesamowita!

Nadają się niemal na wszystko co można nimi posmarować! Od ran (na szybsze gojenie) poprzez bóle wszelkiego rodzaju, na żylakach czy kurzajkach kończąc...

Opiszę wam moje doświadczenie, które wielcy mnie zaskoczyło....

Kilka lat temu miałem problem z tzw. kurzajkami na łapach, dermatolog je powypalał, zostały jednak nieciekawe blizny...
Ostatnio zauważyłem, że jedno takie paskudztwo znowu zaczyna wyrastać na mojej dłoni... Od niechcenia zacząłem smarować to codziennie moim kremem konopnym. 'Od niechcenia' ponieważ po wcześniejszych doświadczeniach doskonale zdawałem sobie sprawę jak trudno pozbyć się tego dziadostwa (przed tamtym wypaleniem próbowałem wielu specyfików).

Po około 7dmiu dniach mniej lub bardziej regularnego smarowania (starałem się 2 razy dziennie) kurzaja zaczęła znikać. Początkowo wyglądało to nieciekawie, jak rana po poparzeniu, skóra schodziła itp. Lecz uparcie smarowałem dalej....
Teraz pozostał po niej niewielki, prawie niezauważalny ślad, nieporównywalny do tych które zostały po wizycie u dermatologa z przed kilku lat...

To przekonało mnie jeszcze bardziej o tym jak wielki potencjał leczniczy drzemie w tej niesamowitej roślinie!

Polecam i zachęcam do poświęcenia niewielkiej części zbiorów lub 'odpadków' do stworzenia kremu konopnego!
Podzielcie się nim z babciami, dziadkami i rodzicami!

Może ktoś też już próbował?? Jakieś spostrzeżenia, doświadczenia?
:peace:



Witam :)



ostatnio bardziej się zainteresowałem leczniczymi właściwościami konopi.
nie tylko na papierze. bo jedno - że wszyscy wiemy że takie istnieją.
ale drugie że mało kto się o tym bardziej niż ból glowy przekonał.
Dlatego postanowiłem sprawdzić na własnej skórze i się przekonać o tych właściwościach:)
na pierwszy ogień idą KURZAJKI których nie mogę się pozbyć od 3 lat.
jakoś z nimi żyje, ale bardziej niż mi przeszkadzają.. MOJEJ KOBIECIE:)
także trzeba wziąć byka za rogi i pokazać kapryśnej kobietce o DOBROCI tej rośliny, a nie tylko że się narkotyzuje i wpadnę do więzienia za to ;)
także być może upiekę dwie pieczenie przy jednym ogniu.. a może trzy ;)


1: zaleczę kurzajki dzięki Canna Cream
2: przekonam kobietę do Konopi i mojej pasji uprawy:)
3: pokażę wszystkim niewierzącym - medycyna naturalna rządzi!


moja relacja:
wersja polsko-angielska
być może wrzucę - bądź ktoś inny na jakiś zagraniczny portal:)



Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dziś dzień drugi smarowania CannaCream. nie ma większych zmian widocznych. czuje tylko, że kurzajki są bardziej rozmiękczone. zauważyłem że również rana po goleniu szybciutko się zagoiła gdy smarowałem ją.. czekam na dalsze wyniki!

Użytkownik #24 edytował ten post 29 styczeń 2011 - 18:33

  • +
  • -
  • 1

#3 krecik

    Gleboryj uprawiający in-out door, non-stop

  • Weteran
  • 1813 Postów:
  • LokalizacjaCzechy

Napisano 28 styczeń 2011 - 10:41

Dołączona grafika #24
Jak możesz to podaj źródło chętnie będę śledził postępy kuracji, no chyba że chce Ci się aktualizować wpis, to wtedy każdy by mógł zobaczyć rezultaty. :)
Pozdro :peace:
  • +
  • -
  • 0
Dołączona grafika




Bywa zielona, bywa brazowa, bywa pomaranczowa, bywa tez fioletowa, sucha lub wilgotna, przemycona lub krajowa, bedzie wedrowac dopoty dopoki beda hodowac...

#4 Nechoya

    Nowe szczyty...

  • Użytkownik
  • 44 Postów:

Napisano 28 styczeń 2011 - 11:08

Również mnie to ciekawi, może rodzicom zafunduję coś takiego na zmarszczki, to jeszcze mi będą podlewać moje krzaczki i nie będę musiał ich ukrywać ;p
  • +
  • -
  • 0
Jestem postacią fikcyjną, stworzoną przez nastolatka w celu zabawy. Wszystko, co tu piszę służy temu, by się pośmiać.

#5 #24

    Kmini pestki...

  • Użytkownik
  • 13 Postów:

Napisano 28 styczeń 2011 - 11:38

dla ułatwienia tutaj też będę edytował post swój :) chyba że potem zniknie mi edytuj to dodam nowy poscik.
dziś wieczorem aktualizacja.
  • +
  • -
  • 0

#6 Sime

    Nowe szczyty...

  • Użytkownik
  • 51 Postów:

Napisano 07 luty 2011 - 18:01

Co tam z eksperymentem?
  • +
  • -
  • 0

#7 krecik

    Gleboryj uprawiający in-out door, non-stop

  • Weteran
  • 1813 Postów:
  • LokalizacjaCzechy

Napisano 03 marzec 2011 - 12:28

No właśnie jak tam ? dawaj #24 aktualizacje pokażmy że konopie nie mają jednego zastosowania :peace:
  • +
  • -
  • 0
Dołączona grafika




Bywa zielona, bywa brazowa, bywa pomaranczowa, bywa tez fioletowa, sucha lub wilgotna, przemycona lub krajowa, bedzie wedrowac dopoty dopoki beda hodowac...





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych